niedziela, 21 czerwca 2015

Youtube - telewizja przyszłości?


Każdy kto posiada komputer z dostępem do internetu wie, czym jest Youtube. Serwis stworzony w 2005 roku do umieszczania i przesyłania filmów zupełnie za darmo coraz częściej zastępuje ludziom telewizję.



Dlaczego o tym piszę? Jako fan komiksów zawsze chciałem zobaczyć relację z Comic-Con'u w San Diego*, jednak nasza telewizja nigdy mi tego nie umożliwiła. Dopóki nie pojawił się on - Youtube. Szukając w sieci choćby wzmianki o evencie natknąłem się na relację telewizyjną właśnie z wykorzystaniem youtube'a.

 Po pierwszych pozytywnych wrażeniach (mimo wielu oglądających połączenie było bez zarzutu) dopadła mnie pewna myśl. Mianowicie, czy oni (telewizja) naprawdę chcą jak najlepiej dla fanów i bezpłatnie oferują oglądanie Comic-Con'u? Będąc ciekawym sprawdziłem linię programową stacji na kilka dni, żeby dowiedzieć się, czy event ten jest również puszczany w telewizji. Okazało się, że szefowie stacji, widząc ogromny popyt na to wydarzenie, postanowili wpuścić go do internetu, a czas antenowy poświęcić na różnego rodzaju seriale. Prosty zabieg, ale jakże dochodowy - witamy po Ciemnej Stronie telewizji.

Ale dosyć już o San Diego i Comic-Con'ie. Odpowiedzmy  na pytanie zawarte w tytule: czy youtube jest telewizją przyszłości? Jeszcze kilka lat temu z całą stanowczością powiedziałbym, że internet nigdy nie wyprze tradycyjnej telewizji. Jednak obecnie telewizja tradycyjna jest już trochę traktowana jako rzecz "stara". To pejoratywne określenie nie odnosi się, bynajmniej, do wieku  danego odbiornika, ale do jego zacofania technologicznego. Ponadto coraz więcej ludzi rezygnuje z telewizji tradycyjnej na rzecz internetu - w dobie nowych mediów z powodu braku czasu łatwiej jest nam obejrzeć ulubiony serial, czy sprawdzić bieżące wiadomości w internecie.

Właśnie mija 10 lat od pojawienia się Youtube'a. W ciągu tej dekady serwis ten przeszedł kilka przemian, które na stałe wywindowały go na sam szczyt. Dzięki jego popularności telewizja traci widzów, bo, nie oszukujmy się, kto chce oglądać swój ulubiony serial z piętnastominutowymi reklamami co pięć minut?  Kończąc zadam pytanie, na które odpowiedzcie sobie sami, indywidualnie: czy stacje telewizyjne są w stanie nawiązać równorzędną walkę z tworem inernetowym, który nie ma ograniczeń? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz